Kozieniccy sympatycy siatkówki nie mogli wymarzyć sobie lepszych „Mikołajek”. W sobotę, 6 grudnia, zawodnicy Enei KKS-u Kozienice sprawili im bardzo miły prezent, pokonując przed własną publicznością MOS Wola Tramwaje Warszawskie. Podopieczni Michała Ostrowskiego i Krzysztofa Jeziorowskiego zagrali świetne spotkanie, a do rozstrzygnięcia jego losów wystarczyły trzy sety.
Kozieniczanie rozpoczęli mecz w składzie: Wojciech Kwiecień na rozegraniu, Dominik Bigos i Daniel Ostrowski w przyjęciu, Maksymilian Taracha i Michał Ostrowski na bloku, Piotr Skałbania w ataku i na libero Robert Głogowski.
Pierwsze minuty dla nas
Początek spotkania ułożył się po naszej myśli. As Wojtka Kwietnia, autowe ataki rywali, wracająca i wygrane wymiany sprawiły, że po chwili prowadziliśmy 7:1. Rywale musieli gonić i udało im się na chwilę zbliżyć na dwa punkty (12:10), ale znów im odjechaliśmy przy zagrywkach Wojtka. Nasz rozgrywający nękał siatkarzy Woli technicznymi serwisami, a w ciągu całego spotkania zaliczył kilka asów serwisów. Przy stanie 18:11 wydawało się, że już jest po secie, ale po serii naszych błędów goście złapali kontakt (21:20). W końcówce partii błysnął jednak Daniel Ostrowski. Nasz kapitan najpierw w ważnej akcji obił potrójny blok, a za chwilę dołożył asa. Kolejny punkt po blok-aucie dorzucił Bigos, a seta po świetnej obronie jednego z naszych graczy skończył Michał Ostrowski.
Kapitalnie w drugim
W drugiej partii kozieniczanie kontynuowali dobrą grę. Kolejny as Ostrowskiego, dwa Kwietnia, świetne obrony i wygrane wymiany. W naszej grze wszystko wyglądało bardzo dobrze. Na pochwały zasługuje m.in. Robert Głogowski, który w punkt przyjmował praktycznie wszystkie zagrywki i wielokrotnie asekurował kolegów czy Maksymilian Taracha, który szalał na środku, przede wszystkim w bloku. Tego wieczoru wielokrotnie okazywał się (sam lub z Michałem Ostrowskim) ścianą nie do przejścia. Fajnie w ataku wyglądał Piotrek Skałbania. Generalnie,w stosunku do poprzednich spotkań domowych, kozieniczanie poprawili się praktycznie w każdym elemencie (zwłaszcza w serwisie). KKS w pełni kontrolował tego seta (6:3, 10:5, 15:7, 20:11) i do 16.
Kropka nad i
Przyciśnięci rywale bardzo często się mylili. Psuli zagrywki i atakowali w aut. Po kilku minutach, w trzecim secie prowadziliśmy już 12:4. Gracze KKS-u nieco za bardzo się rozluźnili i kilkoma pomyłkami sami podłączyli rywali do prądu, a ci zbliżyli się na 3-4 punkty (21:18). Końcówka seta należała jednak do nas. Pełne skupienie i skuteczna gra pozwoliły nam dokończyć ten mecz. Wygraliśmy do 19, a całe spotkanie 3:0 – na ostatnią zagrywkę wszedł Damian Boruch, a wracającą piłkę po jego serwisie skończył Michał Ostrowski.
Warto podkreślić, że w trzecim secie przed własną publicznością zagrał Igor Przerwa. 17-letni wychowanek miał swój moment tego wieczoru. Gratulujemy i życzymy jak największej liczby minut na parkiecie.
Grali też inni
W trzech setach skończyło się jeszcze spotkanie Płocka z Białymstokiem (wygraną tych pierwszych). W czterech partiach Metro pokonało Huragan, MTS – Belsk Duży, a Camper – Olsztyn. Lider z Kobyłki wygrał ze Spałą II dopiero po tie-breaku.
Dzięki zdobytym trzem punktom kozieniczanie awansowali na 8. lokatę w tabeli z dorobkiem 10 oczek. Kolejny mecz zagramy u siebie już 13 grudnia. Do hali przy ul. Głowaczowskiej przyjedzie sąsiad z Belska Dużego. Już dziś zapraszamy.
Zdjęcia z meczu są dostępne na naszym profilu na portalu Facebook – tutaj (klik)
Energii naszym siatkarzom dodają Enea oraz Gmina Kozienice
Enea KKS Kozienice – MOS Wola Tramwaje Warszawskie 3:0 (25:21, 25:16, 25:19)
KKS: Kwiecień, Bigos, D. Ostrowski, Taracha, M. Ostrowski, Skałbania, Głogowski (libero) oraz Bartnik, Przerwa, Boruch
MOS: Ryczywolski, Pacholczak, Szcześniak, Grzymała, Chodkowski, Flisikowski, Banasiak (libero)
