Nie udało się pójść za ciosem i wywalczyć kolejnych punktów. W sobotę, 13 grudnia, siatkarze Enei KKS-u Kozienice przegrali na własnym parkiecie z ProNutiva SKK Belsk Duży w trzech odsłonach. Poza pierwszą partią, sąsiedzi z powiatu grójeckiego byli w tym spotkaniu poza naszym zasięgiem.
Mecz zaczęliśmy w składzie: Wojciech Kwiecień na rozegraniu, Dominik Bigos i Daniel Ostrowski w przyjęciu, Maksymilian Taracha i Michał Ostrowski na środku, Piotr Skałbania w ataku i Robert Głogowski na libero. Warto podkreślić, że Taracha wystąpił dziś w roli kapitana.
Najwięcej emocji w pierwszym secie
Spotkanie rozpoczęło się od kilu widowiskowych, długich wymian, które padły jednak łupem gości. Po chwili przegrywaliśmy 1:5. Od początku KKS musiał gonić i nieźle to nam wychodziło, bo udało się złapać kontakt (10:11). Mieliśmy kilka szans (w tym piłki w górze), by doprowadzić do remisu, ale rywale ponownie odskoczyli na 15:19. W końcówce ponownie udało się złapać kontakt (20:21) i niestety nie wykorzystaliśmy swojej szansy – zepsute zagrywki, autowe ataki nie pozwoliły na wygranie tej partii. W kluczowych momentach, praktycznie za każdym razem, czegoś nam brakowało. Seta przegraliśmy do 23.
Błędy, błędy, błędy
Drugiego seta zaczęliśmy od fajnego bloku, a potem… serii naszych pomyłek. Za chwilę, po asie Jana Lizińczyka było 4:8. Atakujący Belska rozegrał w sobotę świetne zawody i zdecydowanie wyróżniał się na parkiecie. Mieliśmy problemy z zatrzymaniem go w ataku, ale przede wszystkim z przyjęciem jego mocnych, świetnie celowanych zagrywek.
Z kolei kozieniczanie w tej partii mieszali kapitalne akcje z bardzo prostymi, często niewymuszonymi błędami. Gorzej wypadaliśmy w polu serwisowym i w przyjęciu, ale zdarzały nam się piłki, które zostawały na palcach lub bezpańsko spadające na parkiet między dwóch, trzech graczy KKS-u. Z drugiej strony wybroniliśmy kilka sytuacji, a KKS ruszył w pościg i doprowadził do remisu po 14 Za chwilę jednak nasza gra stanęła. Błąd, blok rywali, as Lizińczyka i Belsk uciekł na 14:18. Był to decydujący moment, a rywale dograli seta, wygrywając go do 19.
Bez punktów
W trzecim secie nawiązaliśmy równą walkę tylko do połowy partii. Nakręceni goście świetnie zagrywali i grali swoje. Do stanu 11:12 była nadzieja, ale dalej siatkarze z Belska zaczęli nam odjeżdżać – nawet na 8 punktów. Ostatecznie wygrali do 18 i pewnie zgarnęli trzy punkty.
W sobotę odbyły się tylko trzy mecze w naszej grupie. Płock przegrał po tie-breaku z Camperem, a MTS pokonał w czterech odsłonach Metro. W niedzielę Huragan zmierzy się z Białymstokiem.
Ostatni w tym roku kalendarzowym mecz kozieniczanie rozegrają na wyjeździe. 20 grudnia udadzą się do stolicy, gdzie zagrają z Metrem. Następny domowy mecz dopiero w drugi weekend stycznia. Wówczas do Kozienic zawita MTS.
Energii naszym siatkarzom dodają Enea oraz Gmina Kozienice.
Zdjęcia z meczu z Belskiem są dostępne na naszym fanpage’u na portalu Facebook – tutaj.
Enea KKS Kozienice – ProNutiva SKK Belsk Duży 0:3 (23:25, 19:25, 18:25)
KKS: Kwiecień, Bigos, D. Ostrowski, Taracha, M. Ostrowski, Skałbania, Głogowski (libero) oraz A. Ostrowski, Makowski, Bartnik
SKK: Pawlak, Świdroń, Gontarz, Lizińczyk, Kopyść, Podleśny, Cieślik / Olszewski (libero) oraz Bodzon
