post

To nie było wymarzone wejście w sezon. KKS bez punktów w Belsku

Siatkarze Enei KKS-u Kozienice ulegli w trzech setach drużynie ProNutiva SKK Belsk Duży. Podopieczni Michała Ostrowskiego mieli swoje szanse, zwłaszcza w drugiej partii, gdzie nie wykorzystali trzech piłek setowych, ale to gospodarze byli tego wieczoru bardziej konsekwentni na parkiecie.

Swój pierwszy mecz w nowym sezonie kozieniczanie zaczęli w składzie: Karol Bartnik i Dominik Bigos na przyjęciu, Michał Ostrowski i Damian Boruch na środku, Wojciech Kwiecień na rozegraniu, Piotr Skałbania w ataku i Robert Głogowski – libero.

Zaważył środek seta

Kozieniczanie szybko oderwali się na trzy punkty (2:5), dzięki dobrym zagrywkom Dominika Bigosa. Przez chwilę KKS utrzymywał 2-3 punkty przewagi, ale gospodarze szybko złapali kontakt. Dwa asy, blok, wygrana wymiana i było 10:10. Siatkarze z Belska z każdą akcją wyglądali coraz lepiej i po kolejnym bloku, przy stanie 12:10, trener Ostrowski poprosił o czas. Niestety, trzy kolejne akcje również padły łupem SKK i przy wyniku 15:10 znów wzięliśmy czas. Na parkiecie pojawił się Adam Ostrowski, a chwilę potem Krzysztof Jeziorowski. Kozieniczanie musieli gonić wynik, ale mieli wiele problemów z blokiem rywali. Ci też świetnie zagrywali i powiększali przewagę (20:13). W końcówce seta KKS jednak zerwał się do walki. Kilka wygranych wymian, fenomenalne obrony, dobre zagrywki Michała Ostrowskiego i mieliśmy kontakt 23:22. Wtedy jednak przegraliśmy bardzo długą wymianę, a za chwile rywale posłali kolejnego asa, by wygrać seta.

Zabrakło punktu

Na drugą odsłonę, w miejsce Borucha, wyszedł Jeziorowski. Początek partii to interesujące wymiany z lekką przewagą gospodarzy. Chwilę trzymali dwa punkty przewagi, ale po dwóch blokach z rzędu Michała Ostrowskiego było 6:6. Dalej gra była bardzo wyrównana i dłuższą chwilę toczyła się głównie punkt za punkt. Przy stanie 12:11 wrócił Boruch. Za chwilę siatkarze z Belska wygrali wymianę i przy wyniku 14:12 trener KKS-u prosił o czas. Znowu zrobiło się niebezpiecznie w środkowej części partii. Nie przyjęliśmy dobrze zagrywki, a brak ataku wykorzystali rywale (15:12). Tym razem jednak szybciej złapaliśmy kontakt, bo przy stanie 16:16. Dobrze wyglądała gra Karola Bartnika. Najpierw posłał świetny atak lewą stroną, a po jego asie to trener Belska prosił czas (17:18). Przyciśnięci gospodarze popełniali więcej błędów (zepsute zagrywki, autowe ataki), a KKS starał się to wykorzystać. Po asie Skałbani mieliśmy trzy punkty przewagi (20:23, a za chwilę 21:24). Niestety tym razem to my nie mogliśmy skończyć seta, przegrywając trzy piłki setowe. Losy partii rozstrzygnęła gra na przewagi, jednak bardzo krótka. Autowy atak, blok gospodarzy i wynik 27:25.

Bez zagrywki

Początek trzeciego seta był dość wyrównany, ale nie brakowało błędów po obu stronach. W KKS-ie kiepsko wyglądała zagrywka. Znów mieliśmy sporo problemów z blokiem Belska, ale przede wszystkim ciążyły nam zepsute serwisy (co drugi w początkowej fazie seta). Gra toczyła się głównie punkt za punkt – do stanu 10:10. Potem nasz autowy atak, następnie blok rywali i Michał Ostrowski prosił o czas. Wygraliśmy kolejną akcję, ale przeciwnicy odpowiedzieli i dorzucili asa (14:11). W naszej grze było coraz więcej nerwów i przy stanie 15:11 byliśmy świadkami kolejnej przerwy. Niestety, przewaga gospodarzy wciąż rosła (18:11) i było w zasadzie po meczu. Kozieniczanie powalczyli do końca, ale udało się tylko zmniejszyć dystans dzielący ich do rywali. Seta przegrali do 20, a całe spotkanie w trzech odsłonach.

Grali inni

Dwa inne sobotnie mecze zakończyły się w trzech setach. Kobyłka wygrała z Olsztynem, a Huragan Błonie pokonał BAS Białystok. Wola po tie-breaku zwyciężyła ze Spałą. W momencie pisania tego tekstu Wyszków gra z Płockiem. Spotkanie Metra z MTS-em zaplanowano na niedzielę.

Na swoje pierwsze zwycięstwo podopieczni Michała Ostrowskiego będą musieli poczekać. Najbliższa okazja do tego już 4 października. Wówczas w hali przy ul. Głowaczowskiej podejmiemy Metro Warszawa. Początek o 18.00. Wstęp wolny. Już dziś zapraszamy.

Energii naszym siatkarzom dodają Enea oraz Gmina Kozienice.

ProNutiva SKK Belsk Duży – Enea KKS Kozienice 3:0 (25:22, 27:25, 25:20)
SKK: Pawlak, Drwięga, Kopyść, Świdroń, Lizyńczyk, Podleśny, Olszewski (libero) oraz Bodzon, Naczas
KKS: Kwiecień, M. Ostrowski, Bartnik, Boruch, Bigos, Skałbania, Głogowski (libero) oraz A. Ostrowski, Makowski, Jeziorowski, D. Ostrowski