post

KKS postraszył lidera. Pięć setów w Kobyłce

Niespodzianka była blisko. Siatkarze Enei KKS-u ulegli niepokonanemu w tym sezonie liderowi grupy nr 2 – drużynie SwK KARTPOL Kobyłka – dopiero po pięciosetowym boju. Zawodnicy prowadzeni przez Krzysztofa Jeziorowskiego i Michała Ostrowskiego dwukrotnie prowadzili w tym spotkaniu, ostatecznie jednak musieli uznać wyższość rywali.

Kozieniczanie zaczęli spotkanie w składzie: Wojciech Kwiecień na rozegraniu, na przyjęciu Dominik Bigos i Daniel Ostrowski, w środku Michał Ostrowski i Maksymilian Taracha, a na ataku Adam Ostrowski. Na libero wystąpił Robert Głogowski. Po drugiej stroni siatki zameldował się m.in. znany w Kozienicach Antoni Sokołowski (reprezentował barwy KKS-u w sezonie 23/24).

Świetny start

W mecz lepiej weszli podopieczni Michała Ostrowskiego i Krzysztofa Jeziorowskiego. Przez dłuższą chwilę trzymali dwupunktowe prowadzenie, a przy stanie 6:9 gospodarze wzięli czas. Po wznowieniu siatkarze z Kobyłki wygrali cztery kolejne akcje i mieliśmy pauzę w drugą stronę. Do stanu po 13 gra szła głównie punkt za punkt, a wtedy nasz zespół zaliczył serię i odskoczył na 13:18, a za chwilę nawet na14:21. Trener gospodarzy próbował zmian i w końcówce Kobyłka przycisnęła, ale tę partię wygraliśmy do 20.

Odpowiedź gospodarzy

Na drugą partię rywale wyszli z dwoma zmianami w stosunku do pierwszego seta i tym razem to oni zaczęli lepiej. Po kilku minutach prowadzili 5:1. KKS musiał gonić, ale przeciwnicy konsekwentnie trzymali dystans. Udało się nam zbliżyć maksymalnie na trzy oczka (13:10). Kobyłka powiększyła przewagę, wygrywając seta do 17.

Szalony set!

Początek trzeciej partii wyglądał niestety podobnie. Rywale zaczęli od prowadzenia 5:2, a po chwili było już 8:3. KKS wygrał jednak kolejne trzy akcje i wciąż pozostawał w grze. Kontakt złapaliśmy przy 12:11. Dalej gra toczyła się chwilę punkt za punkt, a gdy kozieniczanie przycisnęli i na tablicy wyników widniało po 17, trener rywali poprosił o czas. Po wznowieniu to my wyszliśmy na prowadzenie (seria od 17:14 do 17:19), co skutkowało drugą prośbą o czas. Końcówka seta była totalnie szalona. Najpierw KKS wyszedł na prowadzenie 19:24, a następnie rywale obronili pięć piłek setowych i doprowadzili do gry na przewagi. Po prawdziwym dreszczowcu KKS ostatecznie wygrał do 27.

I znowu Kobyłka

Pierwsze minuty czwartej partii były bardzo zacięte, z przewagą po stronie gospodarzy. Ponownie to siatkarze z Kobyłki zdołali się urwać, najpierw na 8:5, a następnie 12:7 i prosiliśmy o czas. KKS zmniejszył dystans do trzech oczek (16:13), ale tylko na moment. Tym razem przeciwnicy nie pozwolili się dogonić. Długo pilnowali przewagi, a następnie dopięli swego, wygrywając do 16.

Jeden punkt na trudnym terenie

Piąty set rozpoczął się kilka minut po godzinie 22.00. Obie ekipy czuły trudy tego spotkania, ale nikt nie zamierzał odpuszczać. Zaczęło się od 0:2, Kobyłka odpowiedziała błyskawicznie (6:3), a potem znów KKS (6:6). Dłuższą chwilę gra toczyła się punkt za punkt. Przy 9:10 trener gospodarzy poprosił o czas. Po wznowieniu Kobyłka wygrała dwie akcje i mieliśmy pauzę w drugą stronę, a przy 12:10 – kolejną. Niestety, był to kluczowy moment dla losów spotkania. Gospodarze wygrali tie-breaka do 11, a cały mecz 3:2.

Grali dziś wszyscy

Większość sobotnich meczów rozegrano dość szybko. W trzech partiach Płock wygrał z Huraganem Błonie, Belsk z Metrem, a Camper ze Spałą II. Czterosetowe zwycięstwa odnotowały MTS oraz BAS, kolejno nad Wolą i Olsztynem.

Wywalczony w sobotę punkt sprawia, że nasz zespół dorobkiem 7 oczek jest na 10. miejscu. Spała i Olsztyn mają po 6, stołeczna Wola – 8. Swój kolejny mecz KKS rozegra w „Mikołajki”. W sobotę, 6 grudnia, w hali przy ul. Głowaczowskiej podejmiemy MOS Wola Tramwaje Warszawskie. Początek tradycyjnie o godz. 18.00. Będzie to ostatnie spotkanie w ramach pierwszej rundy. Serdecznie zapraszamy do hali przy ul. Głowaczowskiej.

Energii naszym siatkarzom dodają Enea oraz Gmina Kozienice.

SwK KARTPOL Kobyłka – Enea KKS Kozienice 3:2 (20:25, 25:17, 27:29, 25:16, 15:11)
Kobyłka: Sutryk, Bujniak, Tataruch, Rydzeuski, Sokołowski, Linkiewicz, Wujkowski (libero) oraz Kowalczyk, Kursa, Matyja, Sławnikowski
KKS: Kwiecień, Bigos, D. Ostrowski, Taracha, M. Ostrowski, A. Ostrowski, Głogowski (libero) oraz Skałbania