post

Walentynkowy thriller z happy-endem. KKS pokonał BAS po pięciosetowym boju

W Walentynki serce zazwyczaj bije mocniej. Tak też było w sobotę, 14 lutego, w hali przy ul. Głowaczowskiej. Siatkarze Enei KKS-u Kozienice przygotowali dla swoich kibiców prawdziwy prezent, który przyśpieszył bicie ich serc. Podopieczni Michała Ostrowskiego i Krzysztofa Jeziorowskiego wygrali 3:2 z BAS-em Białystok, chociaż przegrywali w tym spotkaniu już 0:2. To bardzo cenne dwa punkty. Brawo!

Mecz rozpoczęliśmy w składzie: Wojciech Kwiecień na rozegraniu, Daniel Ostrowski i Dominik Bigos w przyjęciu, Łukasz Grzyb i Michał Ostrowski na środku, Piotr Skałbania w ataku i Robert Głogowski jako libero.

Zacięta walka

Od samego początku mecz był bardzo zacięty, a już pierwsze akcje zwiastowały emocjonujące spotkanie. Kibice byli świadkami wielu długich wymian, a gra przez prawie całą pierwszą partię toczyła się głównie punkt za punkt. Co warto zauważyć, goście bardzo często psuli zagrywki, zarówno w pierwszym secie, jak i przez większość spotkania. Zdecydowanie lepiej serwisy wyglądały po stronie KKS-u, ale za dobrymi piłkami nie szły punktowe bloki. Siatkarze BAS-u kapitalnie asekurowali i bronili, co tylko podkręcało emocje.

Wyrównana gra toczyła się do stanu po 22. W kolejnej akcji popełniliśmy błąd i bezpańska piłka spadła na parkiet po naszej stronie siatki. W kolejnej akcji BAS wybronił atak i oddał na kontrze. Następną zagrywkę goście zepsuli. Przy stanie 23:24, po serwisie Daniela Ostrowskiego, mieliśmy wracającą, ale jej nie wykorzystaliśmy. Goście oddali i wygrali do 23.

Zacięliśmy się

Drugiego seta zaczęliśmy od prowadzenia 4:2, po czym nasza gra stanęła…. Kolejne osiem (!) akcji padło łupem rywali. Nie mogliśmy skończyć ataków, zatrzymywaliśmy się na bloku, rywale posłali asa. Już na początku partii utrudniliśmy sobie życie, a dystans był na tyle duży, że nie udało nam się dogonić rywali. Trener zdecydował się na zmiany, za Piotra Skałbanię wszedł Adam Ostrowski, a za Daniela Ostrowskiego – Karol Bartnik. Obie zmiany były bardzo trafione (przy czym później zszedł Bigos, a w jego miejsce grał D. Ostrowski). O skuteczności zmian mieliśmy przekonać się dopiero za kilka chwil. Drugą partię przegraliśmy do 16.

Sypnęliśmy asami

Początek trzeciego seta to przewaga KKS-u. Daniel Ostrowski posłał asa, a za chwilę wracającą piłkę po jego serwisie skończył Karol Bartnik (6:3). Następnie, przy serwisie Michała Ostrowskiego, odskoczyliśmy na 9:5. Dalej tylko powiększaliśmy naszą przewagę. Dwa asy w trzech zagrywkach posłał Adam Ostrowski, kolejnego dorzucił Daniel. Seta wygraliśmy do 14, a partię asem skończył Łukasz Grzyb. Nasz środkowy zaliczył świetne zawody i zdecydowanie wyróżniał się na parkiecie.

W końcu blok!

Początek czwartej partii bardzo przypomniał pierwszą odsłonę. Znów mieliśmy wyrównaną grę i wiele wymian. Z tą różnicą, że w końcu zaczęliśmy punktować blokiem! W czwartym secie postawiliśmy więcej punktowych bloków niż w trzech poprzednich łącznie.

Rywale w tej partii serwowali nierówno, ale i tak poprawili się w tym elemencie. Na szczęście nasze przyjęcie funkcjonowało bardzo dobrze, a w ataku mieliśmy bardzo wysoką skuteczność. Nie mylił się Adam Ostrowski, a Karol Bartnik celnie uderzał w okolice 9 metra. KKS prowadził 23:18, jednak mieliśmy sporo problemów ze skończeniem seta. Goście odpowiedzieli blokiem i fajnie zagrali w obronie, ale przy stanie 24:23 kapitan BAS-u zepsuł serwis. Było 2:2.

Tie-break nasz

Początek piątej partii to znów gra punkt za punkt, przy czym siatkarze BAS-u znów zaczęli psuć serwisy. Przewagę złapaliśmy przy 6:4, kiedy sytuacyjną piłkę skończył… Wojciech Kwiecień. Za chwilę wygraliśmy dwie wymiany i odskoczyliśmy na cztery oczka. Ten bezpieczny dystans trzymaliśmy już do końca. Wygraliśmy do 11, a cały mecz 3:2.

Ważne punkty

Dzięki zainkasowanym w sobotę dwóm punktom, dorobek KKS-u urósł do 21 oczek. Kozieniczanie zajmują 8. miejsce w tabeli. BAS ma oczko mniej. Kolejna Wola uzbierała 14 punktów, ale rozegrała dwa spotkania mniej. Do końca sezonu jeszcze trzy kolejki. Następny mecz KKS rozegra na wyjeździe. W sobotę, 21 lutego, zmierzymy się z Camperem Wyszków. Kolejny mecz domowy tydzień później. 28 lutego podejmiemy w hali przy ul. Głowaczowskiej KARTPOL Kobyłka.

Energii naszym siatkarzom dodają Enea oraz Gmina Kozienice.

Enea KKS Kozienice – REA CIRRO BAS Białystok 3:2 (23:25, 16:25, 25:14, 25:23, 15:11)
KKS: Kwiecień, D. Ostrowski, Bigos, Grzyb, M. Ostrowski, Skałbania, Głogowski (libero) oraz A. Ostrowski, Bartnik
BAS: Rejmer, Szewczyk, Makar, Stanisławajtys, Kardasz, Grzona, Micewicz (libero)