post

Szybka piłka z KKS-em: Michał Koryciński

Tym razem szybka piłka trafiła do naszego przyjmującego Michała Korycińskiego.

Imię i nazwisko: Michał Koryciński 
Rocznik: 1987
Pozycja: Przyjmujący
Wzrost: 189
Wychowanek klubu: WKS Czarni Radom
Miasto / miejscowość rodzinna: Radom
Ulubiony klub siatkarski: Kiedyś moim ulubionym klubem był legendarny klub włoski Sisley Treviso, obecnie nie mam ulubionego.
Ulubiony zawodnik: Kiedy zaczynałem trenować w grupach młodzieżowych ,moim pierwszym idolem był ówczesny zawodnik Czarnych Krzysztof Śmigiel; później Dawid Murek i Stefan Antiga.
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: Moją pierwszą pasją była jak u większości chłopców piłka nożna. Szło mi całkiem nieźle, więc zapewne zostałbym piłkarzem kopiącym może w tej naszej śmiesznej ekstraklasie 😀
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: Jak już wspomniałem grałem w piłkę nożną i byłem nawet na kilku treningach w Radomiaku, ale w piątej klasie pojawiła sie siatkówka. Moim pierwszym trenerem był Paweł Płatos. Mama podtrzymywała te zainteresowania i zaczęła zabierać mnie i mojego młodszego brata Bartka na mecze seniorskiej drużyny Czarnych. I tak to sie zaczęło ;).
Twoje hobby poza sportem: jazda na rowerze, filmy
Ulubiony film: Nietykalni, Zielona Mila, Piękny umysł
Gatunek muzyki: nie mam ulubionego gatunku, słucham tego, co wpada w ucho 😉
W szkole nie lubiłeś: przedmiotów ścisłych
Najlepsze miejsce na urlop: Włochy lub góry
Najlepsze jedzenie to: tradycyjna kuchnia
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: aktywnie spędzam czas, grając w siatkówkę plażową i piłkę nożną ,z młodszym bratem Łukaszem rywalizujemy grając na konsoli w Fife
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: może szybciej udałoby mi sie wybudować halę i stadion w Radomiu, a tak na poważnie to wybudowałbym dom i resztę pieniędzy zainwestował
Dlaczego KKS: ponieważ ta drużyna jak żadna inna potrafi łączyć wyniki sportowe z dobrą zabawą i świetną atmosferą ,która towarzyszy zespołowi przez cały sezon 😉

Energii naszej drużynie dodaje Enea!

post

Szybka piłka z KKS-em: Marcin Obremski

Piątkowa szybka piłka leci do naszego atakującego. To musi być rakieta!

Imię i nazwisko: Marcin Obremski
Rocznik: 1990
Pozycja: atakujący
Wzrost: 198
Wychowanek klubu: RCS Czarni Radom
Miasto/miejscowość rodzinna: Łódź
Ulubiony klub siatkarski: Skra Bełchatów
Ulubiony zawodnik: Ivan Milijković
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: Jak większość chłopaków w młodości lubiłem biegać za piłką, ale oprócz piłki nożnej bardzo lubiłem grać w tenisa 🙂 Myślę, że gdyby nie siatkówka to właśnie tenis. Zawsze podziwiałem przygotowanie fizyczne zawodników grających w tę dyscyplinę 🙂
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: Od najmłodszych lat wolny czas spędzałem wraz z bratem na hali sportowej. Zabierała nas na nią nasza mama. To właśnie mama zaszczepiła we mnie siatkówkę : )
Twoje hobby poza sportem: oglądanie Mangi
Ulubiony film: Władca Pierścieni / Harry Potter
Gatunek muzyki: Pop
W szkole nie lubiłeś: długo było by pisać… 🙂 Łatwiej napisać co lubiłem, a były to lekcje w-f i przerwy, na których robiło się różne głupkowate rzeczy : ) 🙂 🙂
Najlepsze miejsce na urlop: Gdziekolwiek byle tylko z najbliższymi. Aczkolwiek marzy mi się urlop na Malediwach 🙂 🙂 🙂
Najlepsze jedzenie to: lubię kuchnie włoską i polską
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: Spędzam jeszcze więcej czasu z żoną i córeczka Mają
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: Buduje dom i kupuje jacht, którym wraz z rodziną odpływam cały świat 🙂
Dlaczego KKS: jest to najprostsze pytanie ze wszystkich… ATMOSFERA!!! Gram tu już jakiś czas i każdy nowy zawodnik mówi to samo – jeszcze nigdy nie byłem w takim zespole!

Energii naszym siatkarzom dodaje Enea!

post

Szybka piłka z KKS-em: Daniel Ostrowski

Kolejny odcinek Szybkiej piłki. Tym razem przepytujemy Daniela Ostrowskiego.

Imię i nazwisko: Daniel Ostrowski
Rocznik: 1992
Pozycja: Przyjmujący, środkowy, atakujący
Wzrost: 198 cm
Wychowanek klubu: RCS Czarni Radom
Miasto / miejscowość rodzinna: Radom
Ulubiony klub siatkarski: Nie mam takiego
Ulubiony zawodnik: Matthew Anderson
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: pewnie grałbym w piłkę nożną, był to pierwszy sport, w którym się zakochałem. Przed rozpoczęciem treningów siatkarskich praktycznie codziennie graliśmy z kolegami w piłkę nożna na boisku szkolnym.
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: Pewnego dnia razem z bratem graliśmy sparing dwójkowy na podwórku z kolegami. Jeden z nich na co dzień trenował siatkówkę. Wyniku nie pamiętam, ale po tym meczu kolega zaproponował abym przyszedł na trening do RCS Czarni Radom. Tak rozpoczęła się moja przygoda z siatkówką.
Twoje hobby poza sportem: Czytanie książek, gra na konsoli w Fifę.
Ulubiony film: Uprowadzona, Dom z papieru, Bez litości, Jeniec- tak daleko jak nogi poniosą.
Gatunek muzyki: Wszystkiego po trochu.
W szkole nie lubiłeś: kartkówek.
Najlepsze miejsce na urlop: Kreta.
Najlepsze jedzenie to: pizza.
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: Nie nudzę się; lubię sobie popracować na działce, a w deszczowe dni pograć na konsoli.
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: Wybuduje sobie wymarzony dom na działce, część zainwestowałbym w nieruchomości a za resztę spróbowałbym otworzyć jakiś biznes.
Dlaczego KKS: Na pewno jednym z ważniejszych aspektów jest atmosfera jaka panuje w drużynie. Cele tez są zawsze wysokie, a wtedy też nie brakuje motywacji do treningów.

Energii naszym siatkarzom dodaje Enea

post

Szybka piłka z KKS-em: Krzysztof Jeziorowski

Tym razem piłka trafia do Krzyśka Jeziorowskiego. Sprawdźcie, jak na pytania odpowiada nasz środkowy.

Imię i nazwisko: Krzysztof Jeziorowski
Rocznik: 09.07.1987
Pozycja: z przymusu środkowy
Wzrost: 193
Wychowanek klubu: KKS Kozienice
Miasto / miejscowość rodzinna: Kozienice
Ulubiony klub siatkarski: kiedyś Politechnika Warszawska, aktualnie nie mam ulubionej
Ulubiony zawodnik: kiedyś Paweł Otwinowski – od niego otrzymywałem pierwsze rady na boisku, teraz nie mam ulubionego, ewentualnie kolega Jan Król, któremu zawsze kibicuję
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: nigdy nad tym nie myślałem, może tenis?
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: to było dawno, dawno temu.
Jako dziecko większość wolnego czasu spędzałem na świeżym powietrzu. Pamiętam jak wystarczało jakieś drzewo, kilka plecaków i piłka, żeby rozegrać „mecz”. Będąc w 2 klasie podstawówki, wracając ze szkoły zobaczyłem jak moi starsi koledzy z bloku grają przez trzepak w siatkówkę. Oczywiście dołączyłem i się wciągnąłem. Pamiętam, że po miesiącu grania na trzepaku i męczenia starszych już ogranych kolegów, usłyszałem od najstarszego kolegi Dominika Kwietnia „idź gdzieś się zapisz na treningi”. Tak też zrobiłem. Dobrze się składało, bo w szkole PSP nr 4 do której uczęszczałem prowadzone były treningi z siatkówki w formie SKSów. Pamiętam pierwszy trening, był on ze starszą grupą, a ja zapomniałem zabrać ze sobą stroju sportowego, przez co miałem całkiem dobra rozgrzewkę do domu po strój i z powrotem na trening. Na tamten moment chyba tylko kolega Radosław Mazur był w moim wieku w tej grupie, a trenerem był Pan Sławomir Wach. Po jakimś czasie do grupy zaczęli dołączać koledzy z mojego rocznika i udało stworzyć się oddzielna grupę rocznika 87. Naszym trenerem dalej był Pan Sławek, a starsza grupa dołączyła do zaawansowanej grupy Pana Marcina Zmitrowicza. Po jakimś czasie stworzyliśmy fajną ekipę razem z: Radosław Mazur, Wojciech Niciński, Jakub Kalbarczyk, Janusz Rdułtowski, Piotr Tomczak, Karol Walczak, Adam Ogonek, Dominik Wójcicki, Michał Sztobryn, a za dwa-trzy lata dołączyli do nas młodsi koledzy z innej grupy Pana Zmitrowicza, czyli Łukasz Rejnis, Krzysztof Wnuk, Marcin Ambroziewicz, Mateusz Góra, Rafał Wojtysiak, Robert Skórnicki i kilku innych. Dalej już wszystko potoczyło się samo… ale zawsze z siatkówką, nawet do dziś.
Twoje hobby poza sportem: masterkowanie, jazda rowerem
Ulubiony film: Killer, Poranek Kojota, Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction, Braveheart, Narcos, Vikings
Gatunek muzyki: nie mam sprecyzowanego, zależy od nastroju
W szkole nie lubiłeś: chemii i lekcji do późna
Najlepsze miejsce na urlop: Mazury
Najlepsze jedzenie to: zrobione samemu
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: a ja się nie nudzę 😀 Wbrew przeciwnie pracuję, więcej majsterkuję, załatwiam sprawy, na które nigdy nie było czasu oraz spędzam więcej czasu z rodziną, jedynie nie trenuję regularnie
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: przyśpieszam plany związane z budowa własnego domu oraz resztę inwestuje w nieruchomości
Dlaczego KKS: Z tym klubem wiąże się cała moja przygoda z siatkówką. Poza sezonem w Lechii Tomaszów Mazowiecki oraz nieudanym startem do sezonu z Legią Warszawa zawsze byłem z KKSem. Obecnie nie ma chyba bardziej zgranej drużyny na tym poziomie rozgrywek. Z niektórymi znamy się i gramy razem już ponad 10 lat. Jako działacz klubowy, a także zawodnik często słyszę od innych zawodników miłe słowa na temat funkcjonowania naszego klubu oraz panującej w nim atmosfery.

Energii naszej drużynie dodaje Enea!

post

Szybka piłka z KKS-em: Wojciech Kwiecień

Tym razem szybka piłka została posłana do naszego rozgrywającego – Wojtka Kwietnia.

Imię i nazwisko: Wojciech Kwiecień
Rocznik: 1994
Pozycja: Rozgrywający
Wzrost: 192
Wychowanek klubu: MLKS Volley Gubin
Miasto rodzinne: Gubin
Ulubiony klub siatkarski: Typowy ze mnie sezonowiec, więc zawsze jest to klub, w którym aktualnie gram.
Ulubiony zawodnik: Nie kto inny, jak dawna Radomska, a teraz Kozienicka rakieta, as przestworzy, Marcin Minio Obrembski
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: Jakbym wiedział za dzieciaka, że tak wyrosnę, to dalej grał bym pewnie na tej bramce i puszczał same babole.
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: Przygoda, dobrze nazwane, a zaczęła się od zajęć SKS w szkole podstawowej.
Moje hobby poza sportem: Zdecydowanie gotowanie.
Ulubiony film: Nie ma jednego ulubionego, ale aktualnie, jak większość ludzi, jestem fanem seriali.
Gatunek muzyki: Jakbym pokazał swoją playlistę, to można tam znaleźć każdy gatunek muzyki.
W szkole nie lubiłeś: Chodzić na lekcje i dostawać uwagi za ciągłe gadanie w ławce.
Najlepsze miejsce na urlop: Gdzieś, gdzie jest jak najmniej naszych rodaków.
Najlepsze jedzenie to: Dobra porcja tatara z wiadomo czym i sushi.
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty Chodzę zdalnie na uczelnię i marnuje zdecydowanie za dużo czasu
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: Może w końcu bym się ustatkował.
Dlaczego KKS: Atmosfera, atmosfera i jeszcze raz atmosfera. A poza tym, fajnie jest móc dalej łączyć ogromną chęć dalszego grania w siatkówkę z kończącymi się, mam nadzieję, w końcu studiami.

Naszą drużynę wspiera Enea!

post

Szybka piłka z KKS-em: Robert Głogowski

Tym razem „Szybka piłka z KKS-em” trafiła do naszego libero – Roberta Głogowskiego.

Imię i nazwisko: Robert Głogowski
Rocznik: 1993
Pozycja: Libero
Wzrost: 169
Wychowanek klubu: Osiedlowa Brama 🙂
Miasto / miejscowość rodzinna: Radom
Ulubiony klub siatkarski: KKS 😀
Ulubiony zawodnik: Marcin Obremski
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: Myślę że koszykówka i pozycja podkoszowy 😉 Tablica była by moja !
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: Jak w pytaniu o klub macierzysty – Osiedlowa Brama, tam się rozgrywało prawdziwe zawody 😀
Moje hobby poza sportem: Lubię czytać, Modele plastikowe i klocki COBI 😉
Ulubiony film: Harry Potter, Arrow, polskie komedie
Gatunek muzyki: wszystkiego po trochu
W szkole nie lubiłeś: Niemiecki (das Drama)
Najlepsze miejsce na urlop: Hawaje (nie byłem, ale marzy mi się tam wyjazd)
Najlepsze jedzenie to: obiadki u mamusi 😉
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: praca, praca, praca
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: buduje dom!
Dlaczego KKS: LUDZIE, ATMOSFERA, TEGO NIE DA SIĘ OPISAĆ SŁOWAMI. W TEJ DRUŻYNIE JEST COŚ TAKIEGO, ŻE PRZYCHODZISZ NA TRENINGI, SPARINGI, MECZE I WIESZ, ŻE CHCESZ DAĆ Z SIEBIE MAXA, NIE DLA SIEBIE ALE DLA WZYSTKICH ZWIĄZANYCH Z KLUBEM. BANAN NA TWARZY ZAWSZE, GDY WCHODZĄC NA HALE WIDZISZ TE SAME MORDKI I CHCESZ JESZCZE WIĘCEJ 😉

Naszą drużynę wspiera Enea!

post

Szybka piłka z KKS-em: Patryk Walczak

Kontynuujemy nasz cykl poświęcony zawodnikom Enei KKS-u Kozienice. Dziś na pytania z Szybkiej piłki odpowiada Patryk Walczak.

Imię i nazwisko: Patryk Walczak
Rocznik: 1996
Pozycja: przyjmujący/atakujący
Wzrost: 195cm
Wychowanek klubu: Old Stars Nałęczów
Miasto / miejscowość rodzinna: Nałęczów/Lublin
Ulubiony klub siatkarski: obecnie jestem za dobrym widowiskiem, za dzieciaka byłem sercem na Podpromiu
Ulubiony zawodnik: Georg Grozer, Ervin Ngapeth
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: od małego chciałem być piłkarzem, głównie liga mistrzów przykuła moje oko, miałem fajne predyspozycje, wygrywałem pojedynki główkowe, piłka przechodziła, ale zawodnik rzadko
Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką: najmłodsze lata spędziłem na oglądaniu PlusLigi, jeździłem z Tatą na turnieje oraz treningi, zawsze brałem udział w graniu, tak zaszczepił mi się nawyk siatkarski, nie mogę się doczekać przyszłego sezonu!!!
Twoje hobby poza sportem: motoryzacja (samochody osobowe), komputery, gry komputerowe, wędkarstwo
Ulubiony film: Nietykalni, Trener, Protektor, Botoks
Gatunek muzyki: hip hop, czasami coś fajnego z radia jak wpadnie w ucho.
W szkole nie lubiłeś: zdecydowanie uwag oraz zakazów
Najlepsze miejsce na urlop: własna działka, Zakopane, Trójmiasto
Najlepsze jedzenie to: Wszystkie potrawy mojej narzeczonej Moniki, oprócz ciasta marchewkowego 🙂 🙂 🙂
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: odpoczywam mentalnie i fizycznie, głównie wędkarstwo
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: myślę że zainwestowałbym 75% w nieruchomości, resztę pewnie bym podzielił na mniejsze inwestycje, część bym przeznaczył na schronisko dla zwierząt
Dlaczego KKS: Wspaniała atmosfera, każdy pójdzie za sobą w ogień, fajna organizacja, doświadczeni zawodnicy, jak i Trener, liczę że w przyszłym roku będzie awans do I ligi

 

Przypominamy, że naszą drużynę wspiera Enea!

post

Szybka piłka z KKS-em: Bartłomiej Koryciński

Ruszamy z nowym cyklem na łamach naszej klubowej strony. „Szybka piłka z KKS-em” to cykl krótkich publikacji, poświęcony zawodnikom naszej II-ligowej drużyny. W ten sposób będziecie mogli lepiej poznać siatkarzy Enei KKS-u Kozienice – z każdej strony i nie zawsze na serio. Na „pierwszy ogień” nasz środkowy Bartłomiej Koryciński.

Imię i nazwisko: Bartłomiej Koryciński
Rocznik: 1990
Pozycja: Środkowy
Wzrost: 190
Wychowanek klubu: RCS Czarni Radom
Miasto / miejscowość rodzinna: Radom
Ulubiony klub siatkarski: hmmm… obecnie chyba nie mam takiego, ale jak byłem mały i zaczynałem grać w siatkówkę to zawsze chciałem zagrać w klubie METRO Warszawa 🙂
Ulubiony zawodnik: Lloy Ball, Adam Nowik
Jeśli nie grałbyś w siatkówkę, to na jaki sport byś postawił i dlaczego: Trudno powiedzieć… jak przypominam sobie lata młodości to zawsze tam była siatkówka. Myślę, że może by to była piłka nożna, ponieważ większość dzieciństwa spędzałem na podwórku grając w piłkę nożną lub siatkówkę.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z siatkówką: Zaczęła się od momentu kiedy mama zabierała mnie i mojego starszego brata na mecze legendarnego zespołu Czarnych Radom. Pamiętam, że po każdym meczu zostawaliśmy zbierać autografy, jak już to zrobiliśmy, braliśmy piłkę i graliśmy na hali. W domu natomiast graliśmy balonem, rozwieszaliśmy bandaż (imitujący siatkę) od jednej futryny do drugiej. Mieliśmy własną ligę i codziennie rozgrywaliśmy mecze…  Jak już chodziłem do 4 klasy zacząłem trenować pod okiem trenera Pawła Płatosa i Michała Kality.
Twoje hobby poza sportem: majsterkowanie, jazda na rowerze
Ulubiony film: Dom z papieru, Strzelec, Plan doskonały, Słaby punkt, Skazani na Shawshank, Bez hamulców, Drużyna, Snajper, Lucy, The Social Network,
Gatunek muzyki: hip-hop, chillout
W szkole nie lubiłeś: Dostawania uwag, że biegałem na przerwie
Najlepsze miejsce na urlop: Wycieczka zagraniczna
Najlepsze jedzenie to: Potrawy Moni
W czasie pandemii dzieci się nudzą, a Ty: A ja staram się im umilić ten czas jako nauczyciel WF, rozpoczynam kolejny sezon gry w plażówkę, bawię się z Mikołajkiem i nie mam czasu na nudę 🙂
Masz milion dolarów do wydania, co robisz: Kupuję dom na uboczu, otoczony dużą ilością zieleni. Biorę roczny urlop w pracy i wyjeżdżam z rodziną zwiedzać świat, Kupuję 3 mieszkania na wynajem w dużym mieście, Część pozostałych pieniędzy przekazuje na leczenie noworodków i jak coś zostanie to odkładam…
Dlaczego KKS: Atmosfera, atmosfera i jeszcze raz atmosfera… klimat tej drużyny jest niepowtarzalny, ciężko sobie wyobrazić, że ok 14 facetów potrafi stworzyć taki kolektyw na boisku, jak i w szatni, bez względu na wynik meczu.
Na koniec każdego sezonu myślę, że to już ostatni, bo zdrowia coraz mniej, ale zapał zostaje i w sierpniu człowiek myśli, żeby już zobaczyć banana na ich twarzach…

Przypominamy, że nasz klub wspiera Enea!